Nowości
łeba |grafika komputerowa |Wyniki F1
„Dom mieszkalny folwarku Jamelna, pusty i opuszczony przez mieszkańców, wywierał smutne wrażenie. Zaradny kapitan S. ze sztabu generała Łukoskiego zakrzątnął się żwawo koło przyrządzenia łyżki ciepłej strawy, której od 36 godzin nie mieliśmy w ustach.
Spać nie mogłem, gdyż chciałem koniecznie doczekać się meldunków z 11 DP. Oficer wysłany z Janowa do Lelechówki wrócił nad ranem i przywiózł wieści bardzo niepomyślne. Stwierdził on przede wszystkim rzecz na pozór nie do wiary, że batalion 96 pp, zabezpieczający przeprawę w Lelechówce, zamiast zająć wieś i uformować mały przyczółek na zachodnim brzegu Wereszycy, ulokował się obronnie na skraju lasu po stronie przeciwległej. Niemcy tuż przed wieczorem zajęli Lelechówkę i kilkakrotnie próbowali przejść przez rzekę, lecz zostali odparci. 11 DP do północy nie zjawiła się u przeprawy. Mogła ona albo zginąć w lasach janowskich, zalana przez nawałę niemiecką, albo też stanęła wobec konieczności otwarcia sobie siłą przejścia przez Wereszycę, w warunkach niezmiernie trudnych.
Wyznaję szczerze, że po raz pierwszy od chwili objęcia dowództwa poczułem prawdziwe przygnębienie. Ogarnął mnie głęboki niepokój o losy dzielnej jednostki, bez której malały gwałtownie nasze szanse przebicia się do Lwowa.“(1)
baza firm |gadżety reklamowe |
Dom mieszkalny folwarku Jamelna
„Dom mieszkalny folwarku Jamelna, pusty i opuszczony przez mieszkańców, wywierał smutne wrażenie. Zaradny kapitan S. ze sztabu generała Łukoskiego zakrzątnął się żwawo koło przyrządzenia łyżki ciepłej strawy, której od 36 godzin nie mieliśmy w ustach.
Spać nie mogłem, gdyż chciałem koniecznie doczekać się meldunków z 11 DP. Oficer wysłany z Janowa do Lelechówki wrócił nad ranem i przywiózł wieści bardzo niepomyślne. Stwierdził on przede wszystkim rzecz na pozór nie do wiary, że batalion 96 pp, zabezpieczający przeprawę w Lelechówce, zamiast zająć wieś i uformować mały przyczółek na zachodnim brzegu Wereszycy, ulokował się obronnie na skraju lasu po stronie przeciwległej. Niemcy tuż przed wieczorem zajęli Lelechówkę i kilkakrotnie próbowali przejść przez rzekę, lecz zostali odparci. 11 DP do północy nie zjawiła się u przeprawy. Mogła ona albo zginąć w lasach janowskich, zalana przez nawałę niemiecką, albo też stanęła wobec konieczności otwarcia sobie siłą przejścia przez Wereszycę, w warunkach niezmiernie trudnych.
Wyznaję szczerze, że po raz pierwszy od chwili objęcia dowództwa poczułem prawdziwe przygnębienie. Ogarnął mnie głęboki niepokój o losy dzielnej jednostki, bez której malały gwałtownie nasze szanse przebicia się do Lwowa.“(1)
| Gromkie oklaski Zagrzmiały >>>>
baza firm |gadżety reklamowe |